piątek, 21 marca 2014

Schab dojrzewający w pończosze

Świetna alternatywa dla długo dojrzewających wędlin. Pierwszy raz zobaczyłam gdzieś w necie, potem mi znikło i znów odkryłam na blogu Pani Jolanty- naprawdę jestem zachwycona smakiem i aromatem. Oczywiście nie byłabym soba gdybym nie zmieniła czegoś w przepisie - ale cała procedura wykonania została zachowana. od siebie dodałam tylko inne przyprawy, a właściwie je zamieniałam.
Muszę przyznać, że zjadłam wszystko. A miało być na święta, więc muszę zrobić od nowa.

0,6 kg schabu z tłuszczem
1/4 szklanki cukru
1/4 szklanki soli + płaska łyżeczka soli peklowej
po łyżce: suszonego majeranku, tymianku, czosnku granulowanego, czosnku niedźwiedziego
płaska łyżeczka pieprzu czarnego
pończocha

Schab myjemy i osuszamy ręcznikiem papierowym. W metalowej misce lub foremce schab obtaczamy w cukrze- dokładnie z każdej strony, przykrywamy i wstawiamy do lodówki na minimum 36h. Jeśli postoi dłużej, nic się nie stanie. Po tym czasie schab wyjmujemy, myjemy i osuszamy. Płyn wylewamy, myjemy pojemnik i wsypujemy mieszankę soli, w której obtaczamy dokładnie schab. Wstawiamy ponownie do lodówki na min 36h. Po upływie kolejnych 36 godzin ponownie postępujemy tak samo- płyn wylewamy, myjemy pojemnik i schab, osuszamy.
Mieszanką przypraw dokładnie nacieramy schab i znowu wkładamy do pojemnika i do lodówki na 36 godzin.
Po tym czasie schab przekładamy do pończochy i zawieszamy w przewiewnym ciepłym miejscu. Zapewne najlepszym miejscem byłby strych jednak ja mieszkam w bloku i powiesiłam wędlinę na gwoździu opartą o kafelki nad kuchenką.
Jeśli zanosiło się na dłuższe gotowanie schab przewieszałam w inne miejsce.
Schab jest gotowy po 4 dobach. U mnie wisiał 5 dób, ale może wisieć dłużej.
W tym samym czasie zrobiłam też szynkę, która wisi już ponad tydzień.

Zamiast miski użyłam garnka tefalowskiego z plastikowym zamknięciem -przydał się jak znalazł.