sobota, 28 maja 2011

Szparagi na cieście francuskim

Sezon na szparagi trwa krótko, więc korzystajcie. Można je kupić po bardzo okazyjnej cenie. Szczególnie pod koniec dnia. W końcu i tak po ugotowaniu odcina się końcówki.
Dziś banalny przepis na bardzo pyszną przekąskę lub lekka kolację.

Opakowanie ciasta francuskiego
pół paczki białych szparagów
serek typu bieluch
tymianek lub rozmaryn
ew. plasterki szynki
gruba sól morska

Szparagi należy obrać, najlepiej obieraczką do warzyw. Dokładnie obrać zaczynając od połowy w dół. Ugotować do miękkości w osolonej wodzie z dodatkiem masła.
Po ugotowaniu, wyławiamy szparagi odcinając zgrubiałe końcówki i studzimy warzywa.

Ciasto francuskie kroimy w prostokąty, a wewnątrz płaty naznaczy delikatnie nożem mniejszy prostokąt. Smarujemy go bieluchem, posypujemy rozmarynem i układamy szparagi. Szaragi mogą być zawinięte w plastry szynki lub nie. Posypujemy sola morską.

Pieczemy w piekarniku do zrumienienia się ciasta.
Trudno mi podać czas i temperaturę, mój piekarnik nie posiada pokrętła do nastawienia temperatury. Więc eksperymentujcie.

Brzegi ciasta można posmarować rozmąconym jajkiem lub samym żółtkiem.

Jemy jeszcze lekko ciepłe.
Na samo wspomnienie chcę szparagi!!!








czwartek, 26 maja 2011

Taco z grillowanym indykiem

Dziś kuchnia meksykańska, a mianowicie taco.
Grillować można prawie wszystko, a gdy deszcz za oknem można użyć patelni grillowej!

Może to Wam posłuży jako inspirację do konkursu majowego.
A do taco można włożyć co się tylko podoba.
Moja wersja to grillowany indyk z sosem tzaziki, czyli kuchnia grecka.
Zgodnie z kuchnią meksykańską można przygotować bardziej pikantny sos lub użyć gotowego. Tu inwencję pozostawiam Wam!

ok. 0,5 kg filetu z indyka
zioła prowansalskie
sól morska
1-2 łyżki oliwy z oliwek
papryka ostra

Można też użyć musztardy Dijon do zrobienia smacznego dipu: wystarczy wymieszać 1 łyżeczkę musztardy, 1 łyżeczkę octu i 1 łyżkę miodu, a potem dodawać kolejno 6 łyżek oliwy aż uzyskamy kremowa konsystencję dipu.

Filet kroimy w plastry. Wkładamy do miski, zasypujemy ziołami, solą morską i wlewamy oliwę. Mieszamy razem, aby zioła dobrze pokryły plastry mięsa. odstawiamy na minimum 30 minut do lodówki.
Po tym czasie grillujemy. Nie podaję dokładnego czasu, robię to na wyczucie.
Jeśli nie jesteś pewien/na czy mięso jest dobre, natnij nożem w najgrubszym miejscu - jeśli jest różowe w środku to znaczy, że jeszcze jest surowe.

Miseczki kukurydziane kupisz gotowe, a do nich włóż to co lubisz:

U mnie wersja z kuskusem, cukinią, pomidorem, ogórkiem oraz grillowanym indykiem.
Polej ulubionym sosem i zajadaj:)

Smacznego!



poniedziałek, 23 maja 2011

Chutney pomarańczowy

4 wyfiletowane pomarańcze
połowa jabłka
2 łyżki konfitury borówkowej
płaska łyżeczka chili
łyżka suszonej natki pietruszki
szczypta ziół prowansalskich
sól, pieprz

Pomarańcze wrzucamy do garnka - nie trzeba ich kroić, pod wpływem duszenia same się rozpadną. Jabłko obieramy ze skórki, kroimy w kostkę dodajemy do pomarańczy. Dodajemy około 3 łyżki wody i dusimy razem ok. 10 minut. Następnie dodajemy natkę pietruszki, zioła, chili, sól i pieprz. Mieszamy wszystko razem i dusimy następne 2 minuty. Na koniec dodajemy 1 do 2 łyżek konfitury borówkowej. Mieszamy razem i dusimy około 1 minuty. Przekładamy do miseczki lub słoiczka, odstawiamy do wystygnięcia. Można jeść tego samego dnia po jakiś 2 godzinach (tyle czasu wystarczy aby wstępnie się przegryzło).

Chutney słodko-kwaśny

Kolejna odsłona pysznego dodatku do mięs i innych wyrobów kulinarnych.
Tym razem o smaku słodko-kwaśnym.

Chutney słodko-kwaśny

1 opakowanie miechunki peruwiańskiej
1 mandarynka
1 jabłko
1 łyżeczka natki pietruszki
sól
1/4 szklanki soku grapefruitowego
łyżka cukru
szczypta chilli
łyżka konfitury żurawinowej, wiśniowej lub borówkowej

Miechunkę kroimy na pół, jabłko obieramy i kroimy w większą kostkę. Mandarynkę obieramy, rozdzielamy na cząstki i kroimy na pół.
Wszystko wrzucamy do rondelka, zalewamy sokiem i dusimy jakieś 10 minut. Następnie dodajemy natkę pietruszki, sól, cukier i chilli. Mieszamy i dusimy dalej 5 minut. I na koniec dodajemy konfiturę, mieszamy dusimy 1-2 minutki.

Fava

Brzmi tajemniczo, smakuje wyśmienicie!

Fava to krem z grochu i oliwy. Oryginalny przepis znajdziecie tutaj

Ja dodałam mniej oliwy z oszczędności oraz niedowierzania, że można 'Aż tyle' jej wlać! Nie umniejszyło to smakowi.

Oprócz oliwy z oliwek nie jest to kosztowna przystawka. Podajemy krem z grzankami.

Można użyć czosnku dla aromatu grzanek.

I tak na krem potrzeba:
10 dag grochu łuskanego
1/2 filiżanki oliwy z oliwek
1 cebula zwykła
liść laurowy
mała cebulka czerwona
natka pietruszki
sól, pieprz
sok z 1 cytryny

Groch należy namoczyć przez 30 minut (w połowie przemieszać, by ziarna nie były sklejone). Odcedzić i wsypać do garnka, zalać świeżą wodą 1 cm nad grochem. Dodać cebulę pokrojoną na ćwiartki, liść laurowy oraz oliwę.
Wody nie solimy! Gotować groch do miękkości.
Po ugotowaniu groch odcedzić i usunąć listek laurowy. Zostawić, aż wystygnie.
Następnie groch trzeba potraktować blenderem dodając sok z cytryny, sól i pieprz. Przyprawiamy do smaku.
Favę podajemy posypaną pokrojoną w kosteczkę cebulką czerwona oraz natka pietruszki lub innymi ulubionymi ziołami.

Nazwa jest wymyślona przeze mnie. Oryginalnie brzmi Gnocchi - włoskie kopytka. Troszkę urozmaiciłam ten oryginalny przepis o koperek. Czegoś mi brakowało, ponieważ z wyglądu przypominały polskie kopytka.
Gniotki mogą przybierać różne kształty - to już zależy od nas gotujących. Osobiście lubię je w postaci wałeczków.
Jak podawać? To tez zależy od naszych upodobań. Najprostszy sposób to polane masełkiem, mogą być dodatkiem do dań głównych zamiast klasycznego purre z ziemniaczków. Wszystko co stworzymy zależy od nas samych.
Ja dziś serwuję z sosikiem pieczarkowym.

Gniotki

1 kg ziemniaków
ok. 20 dag mąki
sól
2 łyżki koperku
 olej


Ziemniaki gotujemy w mundurkach, odcedzamy i obieramy ze skórki. Przemielamy jeszcze lekko ciepłe przez maszynkę lub inne ustrojstwo.
Do zmielonych ziemniaków dodajemy mąkę (aby się nie kleiło do rąk), koperek i sól. Następnie zagniatamy. Gotujemy we wodzie z dodatkiem oleju. Kiedy wypłyną na powierzchnie wyławiamy, przekładamy na chwilę do miski z zimną wodą
i wrzucamy na sito. Odsączone gniotki przekładamy na talerz lub gdy czekamy na jakiegoś głodomorka do miski polewamy odrobiną oleju i delikatnie podrzucamy aby się wymieszało. Co sprawi, że się nie posklejają.

Dla wzorku należy każdego gniotka przycisnąć widelcem.

Smacznego !

Skrzydełka po chińsku

Pyszna, jako przystawka. Można jeść i na ciepło i na zimno.

Skrzydełka po chińsku

8 skrzydełek z kurczaka
1 łyżka wódki
1 łyżka miodu
1 łyżeczka imbiru
2 łyżki sosu sojowego
3 ząbki czosnku
1 łyżka sezamu
sól lub przyprawa uniwersalna typu kucharek

Przygotowanie:

Skrzydełka wrzucić do garnka, zalać wodą, dodać kucharka
i gotować 10 minut. Wyjąć i ostudzić. Z ostudzonych skrzydełek oderwać lub odkroić kłykcie (najmniejsza część). Na patelnię włożyć skrzydełka, zalać powstałym wywarem, nie więcej niż 1/2 szklanki. Dodać kolejno: wódkę, miód, imbir, sos sojowy, zmiażdżony czosnek, sezam. Mniej więcej po 5-8 minutach przełożyć na drugą stronę. Dusić aż bulion wyparuje. I skrzydełka zrobią się rumiane.

piątek, 13 maja 2011

Biusty kurze w panierce

Połączę dwa posty z poprzedniego bloga (dla tych co nie doczytali przenoszę go).


Przygotowując obiadek, a mianowicie podczas tłuczenia kotletów przypomniała mi się pewna śmieszna sytuacja.

Owa sytuacja miała miejsce jeszcze w Lublinie, w moim rodzinnym domu. Czekając na przybycie gościa (miał nim być jeszcze wtedy mój chłopak) przygotowywałam obiad. Kiedy zabierałam się za piersiątka z kuraka, ktoś usilnie dzwonił do drzwi. Okazało się, iż jest to mój wyczekiwany gość. Odebrałam odzienie i zaprosiłam do kuchni w celu dotrzymania towarzystwa - mi i piersiątkom.

Zabrałam się do krojenia i wyciągnęłam tłuczek. Przyprawiłam, chwyciłam tłuczek i zabrałam się do maltretowania owych piersiątek.
Wytłukłam z jednej strony, przewróciłam na drugą, zamachnęłam się, kiedy nagle słyszę głośne "Nie!". Myślę o co chodzi? Coś nie tak? Przecież tłuczenie kotletów nie jest, aż takie trudne, żebym coś pomyliła.

Sytuacja się wyklarowała, kiedy to zapytałam ów gościa "Co się stało?".
Na co gość odpowiedział: "Nie tłucz tak dużo, bo je to boli!".
Na początku byłam w szoku -co boli i kogo lub co?
Potem z osłupienia weszłam w stan totalnego rozweselenia (czytaj głupawki). Następnie wyszłam z zapytaniem "Wytłumacz mi, o co chodzi? Dlaczego mam nie maltretować piersiątek dalej?"

Okazało się, że gość mój lubi grube kotlety i nie chce by były płaskie - dlatego mam już przestać je tłuc.

Cóż z tego, że one robią się większe pod wpływem maltretowania ich tłuczkiem. ta ich wielkość nieźle prezentuje się na talerzu, zajmując połowę przestrzeni. Optycznie są większe! Bo wagowo są takie same.
Ale nie! Mają być grube i kropka.
Tak, więc uległam. W końcu to gość - niech zasmakuje nie tłuczonego kotleta.

P.S. Tłumaczenie, że dostałby więcej wymaltretowanych kotletów nie pomogło. Postawił na swoim. Od tamtej pory dla siebie robię wymaltretowane, dla narzeczonego (zmienił status 24.12.2007 r) troszku popieszczone.

Rada: "Aby nie bolało, tłuc z jednej strony"

Kotlety w panierce:


1 pierś z kurczaka
3 garście płatków kukurydzianych
1 jajko
olej do smażenia

Piersi umyć, osuszyć, przekroić aby powstały płaty na kotlety.
Posolić, można roztłuc.
Płatki zmiażdżyć w moździerzu lub w ręce.
Obtaczać w jajku, potem w panierce kukurydzianej.
Kłaść na rozgrzany olej, smażyć na złocisty kolor.

Podawać z frytkami, półksiężycami lub ćwiartkami pieczonych ziemniaczków.
Do tego lekka surówka.
Może być klasyczna z pomidorów z cebulką.

Zupa serowa

Dostałam w zapasie sporo topionych serków, więc pomyślałam że czas wykorzystać je. Chodząc po stronach napotykałam na różne przepisy, ale coś mi tam nie odpowiadało. A w jednym są pieczarki (no nie posiadam), a w drugim ziemniaki - ale ja mam drobny makaron ugotowany, gdzie indziej jakieś mięso. W końcu sama wymyśliłam taki oto przepis.

Zupa serowa

2 serki topione naturalne
1 marchewka
1 kostka warzywna
łyżka przyprawy uniwersalnej
woda
makaron drobny

Przygotowanie:
W garnku nastawić 1 l wody do zagotowania, wrzucić kostkę rosołową i przyprawę. Marchewkę obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Gotować ok. 10 minut. Do małej miseczki nalać trochę gorącej wody (ok. pół szklanki), rozpuścić w niej serki, tak aby nie było grudek. Wlać do zupy i zagotować. Podawać z makaronem. Można posypać natką pietruszki.

 
Na zdjęciu zupa jest na etapie przygotowania.

Tabuleh

Od jakiegoś czasu chodziła za mną ta sałatka, uwielbiam ją. Chyba te arabskie smaki mam zapisane we krwi.
To co najważniejsze w tej sałatce to dużo zieleniny, natka
i szczypiorek.

Tabuleh


Na mniejszą porcję potrzebne:

garść kuskusu
2-3 pomidory
1 ogórek wężowy
natka pietruszki
1 łyżka oliwy
sok z cytryny
sól

Kuskus sypiemy w misce zalewamy wrzątkiem aby woda pokrywała kaszkę 1 cm. Pomidory i ogórka kroimy w kostkę, natkę siekamy drobno. Wystudzony kuskus mieszamy z pomidorami ogórkiem, dodajemy natkę. Wszystko łączymy z oliwa, sokiem z cytryny i solą.

Tabuleh

Od jakiegoś czasu chodziła za mną ta sałatka, uwielbiam ją. Chyba te arabskie smaki mam zapisane we krwi.
To co najważniejsze w tej sałatce to dużo zieleniny, natka
i szczypiorek.

Tabuleh


Na mniejszą porcję potrzebne:

garść kuskusu
2-3 pomidory
1 ogórek wężowy
natka pietruszki
1 łyżka oliwy
sok z cytryny
sól

Kuskus sypiemy w misce zalewamy wrzątkiem aby woda pokrywała kaszkę 1 cm. Pomidory i ogórka kroimy w kostkę, natkę siekamy drobno. Wystudzony kuskus mieszamy z pomidorami ogórkiem, dodajemy natkę. Wszystko łączymy z oliwa, sokiem z cytryny i solą.

Zapiekanka z bakłażanów

Pomysł na obiad? W sumie to większego pomysłu nie miałam, ziemniaczki, sosik mięsny i jakaś sałatka. Wstąpiłam do warzywniaka po ogórki i pomidory. A tu patrzę przepiękne bakłażany, kupiłam je aby usmażyć do kanapek. Jakież było moje zdziwienie,
że z "pomysłu" na obiad nici - nie mam ziemniaków. No więc myślę co tu zrobić. I tak wymyśliłam zapiekankę
z bakłażanów. Wyszło przepyszne. Muszę zaznaczyć to był mój pierwszy raz. Zwykle z bakłażanów robię albo pastę albo smażę na oliwie i przekładam czosnkiem. Takie plastry są pyszne z samym chlebkiem. Ale do rzeczy.

Zapiekanka z bakłażanów

Potrzebne składniki:
małe opakowanie makaronu muszelek
2 bakłażany
2 małe cebulki (czerwona i biała)
1 papryka biała lub żółta
5-6 pomidorów
3 ząbki czosnku
2 łżki oleju
zioła prowansalskie
przyprawa uniwersalna
sól

Przygotowanie:
Cebulki kroimy w piórka, wrzucamy w głęboką patelnię lub rondel.
Smażymy do miękkości na oleju. Dodajemy czosnek pokrojony w cienkie plasterki. Razem smażymy jeszcze chwilkę, następnie dodajemy bakłażana pokrojonego w kostkę. Pomidory parzymy, obieramy ze skórki, kroimy
w większą kostkę. Jak już bakłażany osiądą dodajemy pomidory
i paprykę pokrojoną w kostkę lub paseczki. Dodajemy zioła, przyprawy.
W między czasie gotujemy makaron w osolonej wodzie do momentu al dente. Ja wykorzystałam malutki muszelki, ale co kto lubi. makaron odcedzamy, należy przepłukać zimną wodą. Odstawiamy do odsączenia. Nasze warzywa dusimy do miękkości.
W naczyniu żaroodpornym mieszamy warzywa i makaron, posypujemy serem żółtym. Zapiekamy w temperaturze 150 stopni do momentu aż ser się roztopi. W sumie zapiekanka nie potrzebuje żadnych dodatków typu sałatka.

  
 

Wekowane mięsko

Podpatrzyłam jak moja mama robi mięso w słoikach, a ponieważ ja przeprowadziłam się w inna część kraju to mięsko trafia się właśnie mnie.
W słoiku dobrze zawekowane może stać i 3 miesiące. Jest miękkie, smaczne - po prostu rozpływa się w ustach.

Składniki na 4 średnie słoiki:

1 kg mięsa (biodrówka, łopatka, gulasz wieprzowy)
liście laurowe
kilka ziaren ziela angielskiego
olej
smalec

Przygotowanie:

Mięso kroimy w większą kostkę, smażymy na oleju, dodajemy liście laurowe i ziele angielskie. Smażymy do chwili aż będzie miękkie. Można dodać odrobinę wody jak już nie będzie soku z mięsa. Etap smażenia trwa jakieś 40 minut. Na koniec dodajemy smalec i razem ze wszystkim przekładamy do słoików.
Mięsko bardzo dobrze się przechowuje w lodówce.

Jest bazą do mięsnych sosów.
Najprostszy sposób to dodanie cebulki i śmietany,   i sosik do ziemniaczków gotowy.

Dla ochłody - chłodnik

Osobiście uwielbiam chłodniki, jednak robię je na bazie maślanki lub kefiru, bez bulionu i śmietanki.
 Nie to żeby mi się nie chciało, po prostu uwielbiam proste dania, które szybko się robi.


Chłodnik ogórkowy
 
0,5 l kefiru lub maślanki
2 wężowe ogórki
pól pęczka koperku
kilka liści kapusty pekińskiej
sól, pieprz

Ogórki obieramy, ścieramy na tarce o dużych oczkach. Kapustę kroimy cieniutko w paseczki, koperek drobno siekamy. Wszystko razem łączymy z kefirem (maślanką), solimy i pieprzymy do smaku.

Chłodnik z botwinki

Botwinka
2 ogórki wężowe
pęczek rzodkiewki
pęczek koperku
1 l kefiru lub maślanki
sól, pieprz

Botwinkę kroimy, wrzucamy na sitko, przelewamy wrzącą wodą. Odstawiamy do odsączenia. Ogórki obieramy, rzodkiewkę i ogórki ścieramy na tarce. Koperek drobno siekamy. W misce łączymy wszystkie warzywa, zalewamy kefirem (maślanką). Przyprawiamy do smaku.

Dzięki botwince chłodnik nabierze ładnego blado różowego koloru.
Dla jeszcze lepszego efektu można dodać jajka na twardo pokrojone na ćwiartki.

Chłodnik jak sama nazwa wskazuje musi być dobrze schłodzony.

Gazpacho

Tym razem gazpacho (gazpacio) - chłodnik hiszpański.
W oryginalnej recepturze hiszpańskiej dodaje się paprykę, ja jednak nie za bardzo za nią przepadam (mam po niej zgagę), Więc wykluczyłam z przepisu paprykę.
Wiem, że przed zmiksowaniem należy ja opalić, aby skórka zeszła bez trudu.

Chłodnik hiszpański - Gazpacho

Składniki:

1 kg pomidorów
0,5 kg ogórków
opcjonalnie papryka
1 duża cebula
duuużo czosnku
sól, pieprz

Przygotowanie:

Pomidory z góry i dołu nacinamy tak, aby powstał krzyżyk, wkładamy do głębokiej miski i zalewamy wrzątkiem. Odstawiamy na chwilę, po czym odlewamy gorącą wodę lub wrzucamy na sito i oblewamy zimna wodą.
Skórka odchodzi idealnie. Aby nie było pestek usuwamy je
i kroimy w kostkę.
Ogórki obieramy, można zostawić z pestkami,
ale dla lepszego efektu usuwamy gniazda nasienne
i  ścieramy na tarce o grubych oczkach.
Dla miłośników papryki - jak już wcześniej wspominałam, opalamy, obieramy ze skórki, usuwamy gniazda nasienne drobno kroimy.
Cebulę kroimy w kostkę. Czosnek miażdżymy.
Wszystko wrzucamy do wysokiego naczynia, miksujemy, doprawiamy solą, pieprzem.
Schładzamy w lodówce 2 godziny.

Opcjonalnie można podawać z grzankami, posypać świeżymi ziołami.

Smacznego !

Szybki numerek w kuchni

. . . czyli obiad w 30 minut

Obiad jednogarnkowy

Składniki:
0,5 kg mięsa wieprzowego (gulaszowego)
0,5 kg ziemniaków
1 średnia cukinia
puszka pomidorów
lub 2-3 łyżki koncentratu pomidorowego
zioła do wyboru
sól
pieprz

Przygotowanie:
Mięso kroimy w paseczki, podsmażamy na oleju, dodajemy zioła (suszone).
Cukinię kroimy w kostkę, dodajemy do mięsa, podlewamy 1 szklanką wody.  Kiedy cukinia będzie lekko twarda dodajemy ziemniaki pokrojone w kostkę. Można dodać kostkę rosołową lub przyprawę uniwersalna do zup. Dusimy pod przykryciem ok. 10 min. Znowu dusimy, od czasu do czasu mieszając. Na koniec dodajemy pomidory lub koncentrat, doprawiamy solą
i pieprzem.
Chwytamy za widelce i . . .

Smacznego !

P.S.  Można podawać z sałatką z kapusty pekińskiej, ogórka i pomidora z sosem czosnkowym.

Ogórki po chińsku

Jak wiadomo ogórki są mało kaloryczne, więc można je jeść do woli. Ja osobiście uwielbiam ogórki pod każdą postacią. Jest wiele wersji ogórków po chińsku, to jedna z nich:

kilka ogórków (mogą być zarówno wężowe jak i gruntowe)
mała cebulka
1/2 płaskiej łyżeczki mielonego imbiru
lub kawałek świeżego startego imbiru
sok z cytryny lub ocet ryżowy
sól, pieprz

Przygotowanie:
Sos: W szklance mieszamy, sok z cytryny, imbir, oliwę oraz zmiażdżony czosnek.
Ogórki obieramy, kroimy na cienkie plasterki (można zrobić to obieraczką do warzyw wzdłuż ogórka). Cebulkę kroimy cieniutki w piórka ( dla ostrzejszego smaku wybieramy czerwoną cebulę). DO miski wrzucamy ogórki, cebulę - łączymy z sosem.

Smacznego !

Śniadanko czy ...

Śniadanko czy kolacja? A może i to i to.
Nadaje się idealnie.
Pyszna przystawka, może dodatek, sam zdecyduj...

Będzie potrzebne:
3 kromki chleba tostowego lub z formy
1 jajko
1 pomidor
1/2 cebulki
4 łyżki oliwy
3 łyżki soku pomidorowego
1 łyżeczka ziół prowansalskich
sól

Przygotowanie:
Kromki chleba kroimy na pół, tak aby powstały trójkąty. Moczymy w rozbitym jajku i smażymy na oliwie. Kiedy maja złoty kolor zdejmujemy z patelni.
Cebulkę kroimy w drobna kosteczkę, szklimy na oliwie, dodajemy sparzonego i obranego ze skórki pomidora, pokrojonego w drobną kostkę. Dodajemy sok pomidorowy i zioła. Dusimy od czasu do czasu mieszając. Zdejmujemy z ognia kiedy pomidory prawie się rozpadną. Przekładamy do miseczki.
Na tosty nakładamy masę pomidorową i "do buzi".

Smacznego !

Sałatka z bobu

Dietetyczna, sycąca sałatka z bobu z dodatkiem pomidorów i cebulki.

Bób 100 g - 88 kcal
Pomidor 100 g - 29 kcal
Cebula 100g - 37 kcal

Składniki na 2 porcje:
20 dag bobu
3 pomidory
1 cebula

Sos:
1 łyżka oliwy
1 płaska łyżeczka musztardy
2 ząbki czosnku
1 łyżeczka ziół prowansalskich

Przygotowanie:
Bób ugotować, odcedzić i wystudzić, pomidory pokroić w kostkę, cebulę też w kostkę. Przygotować sos: do filiżanki wlać oliwę i dodać musztardę - utrzeć, następnie dodać zmiażdżony czosnek i zioła prowansalskie, ew. szczyptę soli. Sos zmieszać z pomidorami i cebulką, odstawić na 15 minut, aby się zmacerowało (przegryzło), następnie dodać bób i gotowe.

1 porcja sałatki to ok. 200 kcal.

Ryż po arabsku

Zapewniam Ws, że jest to przepis rodem wzięty z Libanu. Moja babcia przygotowywała go jako dodatek do dań, zamiast ziemniaków, czy suchego ryżu. Kusi piękną blado żółtą barwą.

Składniki na 4 porcje:
2 szklanki ryżu
mieszanka przypraw (curry, mielony kminek, kurkuma, mielona lub zmiażdżona gorczyca)
ew.przyprawa do zup
3 ząbki czosnku
2 łyżki oleju

Przygotowanie:
Ryż wrzucić na sitko i przepłukać wodą. Na rozgrzany olej wrzucić przepłukany i odsączony ryż. Przesmażyć do czasu aż wszystkie ziarenka będą białe, następnie dodać czosnek pokrojony w plasterki i zamieszać. Uważając aby ryż nie zbrązowiał. Dodać przyprawy i zalać wodą. Dusić pod przykryciem aż ryż będzie miękki. Dolewać wody, kiedy ryż ją wsiąknie,
a nie będzie jeszcze gotowy do spożycia.

Smacznego !
Od dawna wiadomo, że czosnek ma znakomite działanie. Obniża nadciśnienie, stosuje się go w domowych apteczkach przeciwko przeziębieniu,ma działanie bakteriobójcze, działa podobnie jak antybiotyk.Czosnek ma również działanie przeciwmiażdżycowe i przeciwrakowe.

Zupa czosnkowa - szybka w przygotowaniu, smaczna i zdrowa

pół bochenka chleba (nieświeżego)
3-4 ząbki czosnku
Przyprawa do zup

Odkrawamy skórkę z chleba, miąższ kroimy w kostkę, zalewamy w garnku wodą, dodajemy 1 łyżeczkę przyprawy do zupy i gotujemy, aż miąższ chleba rozmięknie. Następnie dodajemy przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku, chwilkę gotujemy. Zupę należy zmiksować np. blenderem, aby uzyskała konsystencję kremu. Można przybrać natką pietruszki, wiórkami sera żółtego.

 Teraz już można pałaszować ;)

Leczo

Leczo, można robić na różne sposoby, czyli to co masz pod ręką. Słyszałam również, że można zawekować. Ja tego nie robiłam, u mnie od razu wszystko znika.

Taki podstawowy przepis to:

20 dag kiełbasy
2- 3 cebule
2 papryki różnokolorowe
koncentrat pomidorowy
ostre przyprawy

Ja robię dziś bez papryki za to z cukinią. Zamiast koncentratu można dodać pomidory bez skórki.
Kiełbasę kroimy w talarki, cebulę w piórka - podsmażamy na patelni. Później dodajemy cukinię (paprykę) pokrojona w większą kostkę. Podlewamy szklanką wody, chwilę później dodajemy koncentrat (wg. uznania), przyprawy, solimy do smaku. I gotowe!

Warzywa w cieście piwnym

 To niezwykle smaczna przekąska, można serwować na imprezkach. Przyrządzić do nich dipy i maczać w nich warzywa. 
Jest trochę pracy z tym, ale co się nie robi dla pysznego jedzonka.

Baza to ciasto piwne tj.
1 szklanka mąki
1 szklanka piwa
jajko
łyżeczka proszku do pieczenia
sól, pieprz
Wszystkie składniki łączymy ze sobą, ciasto ma mieć konsystencje gęstej śmietany. Za rzadkie? Dodajemy mąki. Za gęste dodajemy piwa lub wody.

Warzywne rozmaitości

Warzywa wg uznania (cebula, cukinia, kalafior, brokuły, papryka, bakłażan)
Cebulę i paprykę kroimy w krążki grubości 3 mm, cukinię i bakłażany grubości 5mm (nakłuwamy widelcem solimy i odstawiamy do odsiąknięcia), kalafior i brokuły dzielimy na różyczki (należy je blanszować 5 min w osolonej wodzie).
Wszystkie warzywa maczamy w cieście piwnym i smażymy w głębokim oleju na złoty kolor.

Polecam sos z  majonezu, keczupu i chrzanu w proporcjach 3:3:1. Nie potrzeba przyprawiać, wystarczy wymieszać.