środa, 16 lipca 2014

Domowy kefir

Jeśli lubicie kefir, to mam dla Was genialny i banalny sposób na jego produkcję. Nie wymaga żadnych wysiłków czy szczególnych zdolności. Wystarczy tylko mleko i grzybek "Henio", zwany również Stefanem.

Grzybek o którym piszę znany jest na świecie od setek lat, a o jego właściwościach leczniczych jako pierwsi przekonali się tybetańscy mnisi. Podobno to dzięki piciu kefiru z grzybka cieszyli się wybitnym zdrowiem i zachowali długowieczność.
O jego właściwościach można by pisać długo. Regularne picie kefiru z grzybka tybetańskiego:
  • poprawia przemianę materii
  • oczyszcza i odtruwa organizm, sprzyja detoksykacji
  • łagodzi wrzody żołądka i inne choroby przewodu pokarmowego
  • zapobiega powstawaniu miażdżycy
  • wpływa pozytywnie na układ sercowo-naczyniowy
  • pobudza działanie układu odpornościowego
  • łagodzi objawy alergii
  • oczyszcza układ moczowy, poprawia pracę nerek
  • poprawia libido
  • pomaga walczyć z bezsennością, wyczerpaniem i stresem
  • dostarcza wielu witamin
  • poprawia wygląd skóry, paznokci i włosów
  • dodatkowo ... hamuje starzenie komórek
Do produkcji kefiru potrzebujemy grzybka. Nie kupuje się go, a dostaje bezpłatnie od znajomych. Popytajcie bliskich, przyjaciół, na pewno ktos o nim słyszał, a może nawet pomoże Wam w zdobyciu.
Grzybek się szybko rozmraża, więc przekazujcie go dalej.
Jeśli znudzi Wam się jego produkcja można wypłukanego z mleka(kefiru) zalać zimną wodą i przechowywać w lodówce do 14 dni. Ponoć tez można go mrozić (aktualnie próbuje tej metody, co po rozmrożeniu o tym niebawem).
Co potrzebne, a czego unikać?
Istnieje wiele metod, jedni mówią tak, inni inaczej. Ja opisuję wszystko z mojego doświadczenia i tego sie trzymajmy.
Nie używam metalowych sztućcy ani sitka.
Grzybka na kefir przechowuję w szklanych słoikach lub pojemnikach, równiez przy produkcji.
Do mieszania używam specjalnie do tego celu przeznaczonego plastikowego widelca lub łyżki.
Do odcedzania również używam plastikowego sitka.
Sitko jak i sztućce można odkazić wrząca wodą przed użyciem.
Mleko, którego używam jest to mleko z butelki, nie UHT.
Na 2 łyżki grzybka potrzebujemy 250 ml mleka. Im więcej grzybka tym więcej mleka.

Z wyprodukowanego kefiru można zrobić pyszny ser, a jego konsystencję możemy kontrolować poprzez długie lub krótkie podgrzewanie na gazie. Ale o serze może w innym poście.

Przejdźmy do tematu produkcji kefiru.

Gdy już mamy grzybka, musi być wypłukany zimna wodą bez śladów kefiru czy mleka.

Grzybka umieszczamy w szklanym pojemniku lub słoiku i zalewamy mlekiem. Po 24 godzinach grzybka należy odcedzić, kefir zlać i schłodzić w lodówce.
Grzybka płuczemy pod zimna wodą, aż woda będzie przezroczysta. Na początek proponuję pod sitko postawić jakąś miskę, wtedy wszystko dokładnie będzie widać. Z czasem nie będziecie tego potrzebować, doświadczenie Wam podpowie.
Polecam też na początek próbowanie małych ilości kefiru i obserwowanie jak na Was działa. Z każdym dniem zwiększajcie dawkę.



Z takiego kefiru można robić pyszne koktajle czy też spożywac zamiast zsiadłego mleka do ziemniaczków z koperkiem.