Pokazywanie postów oznaczonych etykietą białka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą białka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 kwietnia 2020

Delikatne jajka marmurkowe

Ten przepis to kolejny sposób aby na Twoim stole znalazł się nowy sposób podania klasycznych jajek.
Te jajka jak i poprzednie marynowane w burakach zalewa się marynata i odstawia w chłodne miejsce na kilkanaście godzin lub nawet 5-7 dni. Im dłużej się marynują tym są bardziej aromatyczne, białko staje się jędrne i nabiera smaku z marynaty.
Moje jajka marynowały się 16 godzin, efekt jest delikatny i o to mi chodziło.
Idealnie smakują z sosem tatarskim!

5 jaj ugotowanych na twardo

170 ml octu balsamicznego
50 ml octu jabłkowego
250 ml wody
1 łyżeczka soli
50 g cukru białego
20 g cukru trzcinowego
1 łyżka pieprzu syczuańskiego
1 liść laurowy
szczypta płatków chilli
1 szalotka

Szalotkę pokrój w plastry i wraz z pozostałymi składnikami zagotuj. Zalewę ostudź.
Ugotowanych jaj nie obieraj, tylko łyżką potłucz skorupkę. Niech będzie potłuczona na całości jajka.
Tak przygotowane jaja umieść w słoiku*, zalej ostudzoną zalewą i zakręć pokrywkę.
Wstaw do lodówki. W zależności od tego jaki efekt chcesz uzyskać odstaw od 12 godzin do 5-7 dni.

*Słoik wcześniej umyj i wyparz wraz z zakrętką.

http://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/04/delikatne-jajka-marmurkowe.html
http://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/04/delikatne-jajka-marmurkowe.html
http://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/04/delikatne-jajka-marmurkowe.html

wtorek, 7 kwietnia 2020

Marynowane jajka w buraczkach

Te jajka nie tylko będą efektownym hitem na Twoim stole, a i smak ich Cię zaskoczy. Po prostu są bajecznie intensywne, odświeżą stół swoją barwą. Idealnie smakują podane z majonezem. To prawdziwy hit Wielkanocnego stołu, jeśli chcesz pokazać coś innego niż klasyczne jajka z majonezem.
Marynowane w zalewie są lekko ostre za sprawą octu i minimalnie słodkie dzięki buraczkom.
Co roku staram się by na moim stole pojawiło się jakieś nowe danie. To bardzo fajny pomysł by zaskoczyć bliskich.

1 większy burak
150 ml octu
400 ml wody
1 liść laurowy
4 ziarenka ziela angielskiego
1 łyżeczka cukru
1/2 łyżeczki soli

4 ugotowane na twardo jaja

Buraka umyj i pokrój w plastry, włóż do rondelka i dodaj resztę składników. Zagotuj marynatę, zmniejsz ogień i gotuj całość 10 minut. Po tym czasie odstaw garnek z palnika i ostudź zalewę.

Jaj obierz delikatnie, opłucz i włóż do słoika. Musi być wcześniej wyparzony. Zalej ostudzoną zalewą, zakręć pokrywkę i odstaw chłodne i suche miejsce na kilkanaście godzin. U mnie jajka marynowały się 15 godzin. Efekt marynowania można osiągnąć po 7 godzinach, ale im dłużej tym bardziej będą intensywne!
Podawaj z majonezem, udekoruj mikroziołami.

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/04/marynowane-jajka-w-buraczkach.html

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/04/marynowane-jajka-w-buraczkach.html

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/04/marynowane-jajka-w-buraczkach.html

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/04/marynowane-jajka-w-buraczkach.html

sobota, 7 marca 2020

Jajka nadziewane pastą łososiową

Zbliża się Wielkanoc, czas jajek w różnych odsłonach. U mnie królują na wytrawnie, bardzo lubimy jajka nadziewane wszelkimi pastami. Na Naszym stole nie może ich zabraknąć.
Ten przepis jest bardzo prosty,a zarazem smaczny. Pasta wychodzi zwięzła i można nią dekorować za pomocą tylek różne wzory.
Ta pasta to tylko trzy składniki i przyprawy. A efekt jest naprawdę zadowalający. Zarówno cieszy oko jak i wyśmienicie smakuje.

7 jajek
50 g łososia wędzonego
1 czubata łyżka serka typu bieluch
sól, pieprz do smaku

Jajka umyj i ugotuj na twardo. Ostudź i obierz. Możesz przekroić na pół lub tak jak ja uciąć im czubki. Wydrąż żółtka i odłóż do miski. Dodaj pokrojonego łososia oraz serek. Wstępnie dopraw pieprzem. Za pomocą blendera zmiksuj na gładką pastę. Spróbuj i dopraw solą jeśli trzeba. Tak , przygotowana pastę przełóż do rękawa cukierniczego z odpowiednia tylką. Możesz też nakładać pastę za pomocą łyżeczki.
Wypełnij pastą połówki jajek i udekoruj młodymi listkami, ogrodowymi ziołami. Taka pasta idealnie komponuje się z kawiorem, kiełkami czy drobno posiekanym ogórkiem.

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/03/jajka-nadziewane-pasta-ososiowa.html

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/03/jajka-nadziewane-pasta-ososiowa.html

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/03/jajka-nadziewane-pasta-ososiowa.html

wtorek, 18 lutego 2020

Kokosanki na białkach

Kokosanki to jedne z moich ulubionych szybkich ciasteczek.
Można je zrobić na dwa sposoby na samych białkach, jakie będą w tym poście lub tradycyjnie na jajkach. Taki prosty klasyczny przepis zobaczysz tutaj --> kokosanki klasyczne.
Tym razem skupmy się na białkach. Używam odstanego białka lub mrożonego. Tak, białko z powodzeniem można mrozić. Robię to od lat. Nie zmienia konsystencji, dalej jest "glutowate" i gęste. Mrożone białko wyjmuję dzień wcześniej, na noc aby się odmroziło i złapało pokojowa temperaturę.
Jeśli nie masz takich białek użyj białka ze świeżego jaja. Wybij i odstaw na godzinę, aby były w pokojowej temperaturze.

20 dużych kokosanek

140 g białka
150 g cukru białego
300 g wiórek kokosowych
szczypta soli

Piekarnik nagrzej do 180o góra-dół bez termoobiegu.
Białka wraz z solą ubij na pół sztywno i dodawaj po łyżce cukier. Po dodaniu każdej łyżki ubijaj białka jedna minutę. Ubijaj aż masa będzie lśniąca i sztywna. Kiedy tak się stanie zakończ ubijanie i dodawaj wiórki w trzech turach. Po każdym dodaniu 100 g wiórek mieszaj masę delikatnie za pomocą silikonowej szpatułki. Masa będzie gesta i sztywna. Dłonie maczaj w ciepłej wodzie i formuj kulki wielkości 5 cm. Układaj na wyłożonej papierem do pieczenia blasze.
Piecz w nagrzanym piekarniku 15-20 minut aż będą jasnobrązowe.

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/02/kokosanki-na-biakach.html


https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/02/kokosanki-na-biakach.html

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2020/02/kokosanki-na-biakach.html





środa, 22 listopada 2017

Piegusek z polewą czekoladową

To najłatwiejsze ciasto jakie przyszło mi zrobić do tej pory. Do tego jest takie smaczne, a skórka chrupiąca. Chyba ta skórkę najbardziej lubię w piegusku. Wiele przepisów wypróbowałam i w końcu zrobiłam swoją własna recepturę. Uważam, ze piegusek na bezie jest dużo smaczniejszy i bardziej puszysty.
Spróbuj sam/a!

Przepis na jedną keksówkę:

3/4 szklanki białek
3/4 szklanki cukru pudru
150 g maki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 szklanki roztopionego masła
1/2 szklanki maku
szczypta soli

Polewa czekoladowa:
50 g czekolady gorzkiej 70% kakao
50 g czekolady deserowej min. 51% kakao
3 łyżki mleka

Białka utrzyj na sztywną pianę z solą, po czym dodawaj partiami cukier puder. Ubijaj cały czas, aż masa bezowa będzie sztywna i błyszcząca. Mąkę przesiej, dodaj proszek do pieczenia. Kiedy beza będzie gotowa wyłącz robota i dodaj partiami przesiana mąkę z proszkiem. Mieszaj silikonową łopatką, aż składniki razem się połączą. Następnie dodaj mak i znów dokładnie wymieszaj. Teraz czas na masło, wlewaj powoli etapami i wmieszaj w ciasto.
Piekarnik nastaw na 170o.
Formę do keksówki wyłóż papierem do pieczenia i wylej ciasto.
Piecz ciasto 45 minut do suchego patyczka.





https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2017/11/piegusek-z-polewa-czekoladowa.html

https://swiat-na-widelcu.blogspot.com/2017/11/piegusek-z-polewa-czekoladowa.html