Od dawna chodziła za mną zapiekana zupa cebulowa, jednak długi czas nie mogłam kupić odpowiednich kokilek. I są! W stonce kupiłam, piękne, zielone i w super cenie. Były tez inne kształty mini naczynek, więc jak ktoś ma ochotę to biegnijcie szybciutko. Ja taka zupę robię tylko dla siebie, więc przepis jest na dwie-trzy kokilki. Ciasto do zapiekania jest drożdżowe, ale możecie użyć jakiego tylko chcecie. Z tym ciastem to był eksperyment, ale niezwykle udany. Myślę, że ta zupa na stałe zagości w moim menu.
3 małe cebule
pół płaskiej łyżeczki tymianku
3 łyżki oliwy z oliwek (może być masło)
1/3 szklanki białego słodkiego wina
szklanka bulionu
sól
ciasto drożdżowe
kilka plasterków oscypka
Cebulę kroimy w piórka. W rondelku rozgrzewamy oliwę, na która wrzucamy cebulę. Ma się zeszklić, ale nie może się przypalić. Dodajemy tymianek i mieszamy, chwilkę podsmażając. Po czym dodajemy wino, mieszamy od czasu do czasu. Wino ma całkowicie odparować. Na koniec dodajemy bulion i zostawiamy do pyrkolenia na jakieś 10 minut. Dosmaczamy solą.
Kokilki napełniamy zupą, na nią kładziemy po trzy cieniutkie plastry sera. Przykrywamy ciastem, na środku robimy dziurkę. Po czym ciasto smarujemy rozkłóconym jajkiem. Zapiekamy 10 minut w 180 stopniach.
poniedziałek, 10 lutego 2014
niedziela, 9 lutego 2014
Krakersy pizzerki - Smakowita Pajda
Przepis na krakersy przyszedł mi do głowy, gdy tylko zobaczyłam konkurs ze Smakowitą pajdą. Jest prosty i nieskomplikowany, więc każdy bez większego wysiłku go wykona. Ciasto jest smaczne, a dodatki tworzą smak pizzy, a z wyglądu ja przypominają. Dobrze się składa, że dziś jest Międzynarodowy dzień pizzy.
Zgłaszam, więc mój przepis na Konkurs i biorę udział w zabawie kulinarnej “Smakowita Pajda to kulinarna frajda!", którego sponsorem są ZT Kruszwica S.A. producent smalczyku roślinnego Smakowita Pajda.
Składniki:
70 g smalczyku roślinnego z ziołami ogrodowymi Smakowita Pajda
35 dag mąki pszennej krupczatki
około 1/2 kubka zimnej wody
1/2 łyżeczki soli
koncentrat pomidorowy
oscypek naturalny lub wędzony
ulubione zioła
Smakowita Pajda zaskoczyła mnie łatwością z jaką się wchłania w ciasto, więc nie wahajcie się - używajcie w kuchni nie tylko do smarowania chleba.
Smalczyk roztapiamy na patelni lub rondelku i chwilkę studzimy. Mąkę przesiewamy na stolnicę, dodajemy sól i wlewamy powoli smalczyk - druga ręką zagniatając ciasto. Gdy już zagnieciemy ciasto ze smalczykiem dodajemy powoli zimną wodę. Tyle ile zabierze, ciasto ma być elastyczne. Gdy nie czujemy oporu przy zagniataniu oznacza to, że jest dobre. Wkładamy je na 30 minut do lodówki.
Po tym czasie ciasto cienko wałkujemy i wykrawany koła (wielkość dowolna). Układamy je na blasze i każde smarujemy lekko koncentratem pomidorowym, a następnie posypujemy startym oscypkiem. Mozna posypać ulubionymi suszonymi ziołami. Pieczemy 10-12 minut w 180 stopniach.
Zgłaszam, więc mój przepis na Konkurs i biorę udział w zabawie kulinarnej “Smakowita Pajda to kulinarna frajda!", którego sponsorem są ZT Kruszwica S.A. producent smalczyku roślinnego Smakowita Pajda.
Składniki:
70 g smalczyku roślinnego z ziołami ogrodowymi Smakowita Pajda
35 dag mąki pszennej krupczatki
około 1/2 kubka zimnej wody
1/2 łyżeczki soli
koncentrat pomidorowy
oscypek naturalny lub wędzony
ulubione zioła
Smakowita Pajda zaskoczyła mnie łatwością z jaką się wchłania w ciasto, więc nie wahajcie się - używajcie w kuchni nie tylko do smarowania chleba.
Smalczyk roztapiamy na patelni lub rondelku i chwilkę studzimy. Mąkę przesiewamy na stolnicę, dodajemy sól i wlewamy powoli smalczyk - druga ręką zagniatając ciasto. Gdy już zagnieciemy ciasto ze smalczykiem dodajemy powoli zimną wodę. Tyle ile zabierze, ciasto ma być elastyczne. Gdy nie czujemy oporu przy zagniataniu oznacza to, że jest dobre. Wkładamy je na 30 minut do lodówki.
Po tym czasie ciasto cienko wałkujemy i wykrawany koła (wielkość dowolna). Układamy je na blasze i każde smarujemy lekko koncentratem pomidorowym, a następnie posypujemy startym oscypkiem. Mozna posypać ulubionymi suszonymi ziołami. Pieczemy 10-12 minut w 180 stopniach.
Karnawałowe róże z Baileys'em
Zostałam zmobilizowana do wymyślenia autorskiego przepisu na karnawałową przekąske. Wybrałam róże, ale wcale nie takie zwykłe. Zachęcam Was do wymyślania przepisów, bo karnawał nie trwa wiecznie. Przepis zgłaszam na konkurs Russell Hobbs.
40 dag mąki pszennej
1 łyżka Baileys'a
3 żółtka
2 łyżki masła
3 łyżki cukru
6 kopiastych łyżek śmietany
szczypta soli
2 kostki smalcu do smażenia
Z pomocą robota Planetary desire mieszamy wszystkie składniki by uzyskać gładkie ciasto. Po czym przenosimy je na stolnicę i cieniutko wałkujemy.
40 dag mąki pszennej
1 łyżka Baileys'a
3 żółtka
2 łyżki masła
3 łyżki cukru
6 kopiastych łyżek śmietany
szczypta soli
2 kostki smalcu do smażenia
Z pomocą robota Planetary desire mieszamy wszystkie składniki by uzyskać gładkie ciasto. Po czym przenosimy je na stolnicę i cieniutko wałkujemy.
Następnie wykrawamy długie pasy niekoniecznie z prostymi
brzegami. Im bardziej pofalowane tym lepiej. Z takich pasów zwijamy
róże, na koniec lekko wywijamy brzegi.
Smażymy na smalcu do
zrumienienia. Odkładamy na ręcznik papierowy by ociekły z tłuszczu.
Podajemy posypane cukrem pudrem.
czwartek, 6 lutego 2014
Manakish z zaatarem
Bardzo dawno temu zostałam poczęstowana właśnie takim plackiem z zaatarem. Coś wspaniałego, jego smak i zapach zapadły mi w pamięci. Jednak długo nie mogłam odnaleźć tej przyprawy. I olśnienie na jednym z blogów znalazłam i nie zawahałam się by samej zrobić.
Długo jednak przymierzałam się do zakupu, bo nigdzie nie mogłam zaataru dostać, aż w końcu skusiłam się na zrobienie go samej. Zaatar to nic innego jak arabski tymianek, czyli tymianek, sumak, prażony sezam i sól. To jest oczywiście podstawowa wersja, niektórzy dodają jeszcze oregano.
Ciasto:
0,5 kg mąki
woda ciepła ile zabierze
1 łyżka cukru
2 łyżki masłą
2,5 g drożdży
1 jajko
sól
Drożdże pokruszyć zasypać cukrem i poczekać aż zaczną pracować, po czym zalać kilkoma łyżkami ciepłej wody i pomieszać. Dodać trochę mąki i rozmieszać rózgą - ma być gęsta konsystencja. Poczekać aż podwoi objętość. Po czym dodać resztę składników i wyrobić elastyczne ciasto. Odstawić do wyrośnięcia, a następnie odrywać kawałki ciasta i formować okrągłe placki.
Zaatar należy wymieszać z oliwą i taką papkę nakładać na placki z ciasta. Pieczemy ok 10 min w 180 stopniach, czyli do zrumienienia brzegów.
Długo jednak przymierzałam się do zakupu, bo nigdzie nie mogłam zaataru dostać, aż w końcu skusiłam się na zrobienie go samej. Zaatar to nic innego jak arabski tymianek, czyli tymianek, sumak, prażony sezam i sól. To jest oczywiście podstawowa wersja, niektórzy dodają jeszcze oregano.
Ciasto:
0,5 kg mąki
woda ciepła ile zabierze
1 łyżka cukru
2 łyżki masłą
2,5 g drożdży
1 jajko
sól
Drożdże pokruszyć zasypać cukrem i poczekać aż zaczną pracować, po czym zalać kilkoma łyżkami ciepłej wody i pomieszać. Dodać trochę mąki i rozmieszać rózgą - ma być gęsta konsystencja. Poczekać aż podwoi objętość. Po czym dodać resztę składników i wyrobić elastyczne ciasto. Odstawić do wyrośnięcia, a następnie odrywać kawałki ciasta i formować okrągłe placki.
Zaatar należy wymieszać z oliwą i taką papkę nakładać na placki z ciasta. Pieczemy ok 10 min w 180 stopniach, czyli do zrumienienia brzegów.
Łopatka z czosnkiem niedźwiedzim z szynkowaru
Najlepszym jak dotąd odkrytym sposobem na domowa wędlinę było pieczenie mięsa. Nijak ma się to do wędliny parzonej z szynkowaru. Musze powiedziec Wam szczerze jest to dotąd najlepszy prezent jaki dostałam i sie bardzo dobrze sprawuje.
Pierwszym podejściem było zrobienie wędliny z łopatki wieprzowej. Dzięki soli peklowej zachowała ona swój różowy kolor, a dzięki odrobinie mielonego mięsa sklepiła się w całość.
Takie szynkowary są sprzedawane w zestawach z termometrem i woreczkami. Termometr jest ważny by utrzymać temperaturę w jakiej ma być parzona wędlina. Naprawdę polecam zakup i robienie takiej domowej wędliny, bo właśnie wiemy co jemy! A to jest ważne! Nie musimy się zastanawiać ile jest mięsa w sklepowej wędlinie. Nie ma tu ograniczeń, możemy zrobić co chcemy m.in. mielonkę, boczek, szynkę, indyka czy drobiową wędlinę z kurczaka.
1,2 kg łopatki
czubata łyżka czosnku niedźwiedziego
17 g soli peklowej
płaska łyżeczka pieprzu
2 łyżki żelatyny
150 ml wody
Łopatkę oczyszczamy z nadmiaru tłuszczu i ścięgien, odkrawamy 30 dag mięsa i mielimy. Resztę mięsa kroimy w kawałki 3-4 cm - jednak muszą to być plastry. Lekko je rozbijamy i łączymy z mielonym mięsem oraz z sola peklową, czosnkiem, pieprzem i żelatyną. Na koniec dodajemy wodę i mieszamy wszystko razem aż wszystkie składniki razem się połączą.
Przygotowujemy szynkowar (przed pierwszym użyciem należy go dokładnie umyć)- wkładamy do niego woreczek (ja mam z zestawu 16x32 cm) i nakładamy mięsną masę. Możemy sobie pomóc łyżką by mięso dokładnie wypełniło wszystkie szczeliny. Na koniec woreczek zawiązujemy lub skręcamy, zakładamy sprężynę i zamykamy szynkowar. Wkładamy do lodówki na minimum 12 godzin. Po czym wkładamy do garnka zalewamy woda do 3/4 wysokości szynkowara i parzymy 2 godziny w 80 stopniach.
Po tym czasie szykowar wyciągamy i odstawiamy do ostygnięcia, by potem włożyć go do lodówki na kilka godzin (6-8h) by wędlina całkowicie ostygła, a powstała galaretka z wody mogła zastygnąć. Po tym czasie możemy cieszyć się wspaniałym smakiem domowej wędliny.
Pierwszym podejściem było zrobienie wędliny z łopatki wieprzowej. Dzięki soli peklowej zachowała ona swój różowy kolor, a dzięki odrobinie mielonego mięsa sklepiła się w całość.
Takie szynkowary są sprzedawane w zestawach z termometrem i woreczkami. Termometr jest ważny by utrzymać temperaturę w jakiej ma być parzona wędlina. Naprawdę polecam zakup i robienie takiej domowej wędliny, bo właśnie wiemy co jemy! A to jest ważne! Nie musimy się zastanawiać ile jest mięsa w sklepowej wędlinie. Nie ma tu ograniczeń, możemy zrobić co chcemy m.in. mielonkę, boczek, szynkę, indyka czy drobiową wędlinę z kurczaka.
1,2 kg łopatki
czubata łyżka czosnku niedźwiedziego
17 g soli peklowej
płaska łyżeczka pieprzu
2 łyżki żelatyny
150 ml wody
Łopatkę oczyszczamy z nadmiaru tłuszczu i ścięgien, odkrawamy 30 dag mięsa i mielimy. Resztę mięsa kroimy w kawałki 3-4 cm - jednak muszą to być plastry. Lekko je rozbijamy i łączymy z mielonym mięsem oraz z sola peklową, czosnkiem, pieprzem i żelatyną. Na koniec dodajemy wodę i mieszamy wszystko razem aż wszystkie składniki razem się połączą.
Przygotowujemy szynkowar (przed pierwszym użyciem należy go dokładnie umyć)- wkładamy do niego woreczek (ja mam z zestawu 16x32 cm) i nakładamy mięsną masę. Możemy sobie pomóc łyżką by mięso dokładnie wypełniło wszystkie szczeliny. Na koniec woreczek zawiązujemy lub skręcamy, zakładamy sprężynę i zamykamy szynkowar. Wkładamy do lodówki na minimum 12 godzin. Po czym wkładamy do garnka zalewamy woda do 3/4 wysokości szynkowara i parzymy 2 godziny w 80 stopniach.
Po tym czasie szykowar wyciągamy i odstawiamy do ostygnięcia, by potem włożyć go do lodówki na kilka godzin (6-8h) by wędlina całkowicie ostygła, a powstała galaretka z wody mogła zastygnąć. Po tym czasie możemy cieszyć się wspaniałym smakiem domowej wędliny.
czwartek, 23 stycznia 2014
Mule w aromatycznym sosie pomidorowym
Jednym ze znanych choć mało lubianych
afrodyzjaków jest czosnek. I to on nadaje bardzo aromatyczny smak i
zapach naszym potrawom. Pieprz tez jest afrodyzjakiem, gdyż rozpala
i grzeje, a to na pewno pomoże w późniejszych igraszkach.
W chwili gdy wszystko jest dostępne w
sklepach możemy pozwolić sobie na mała ekstrawagancję i
przyrządzić danie, które na pewno pozostanie w naszej pamięci.
Dlatego polecam Wam małże, tzw. mule.
Mule w aromatycznym sosie pomidorowym
1 kg małży
puszka pomidorów krojonych
szklanka białego wina
1 cebula czosnkowa
3- 4 ząbki czosnku
sól morska, pieprz
3 łyżki oliwy
Małże oczyścić, oderwać bisiory i
usunąć zrosty. Otwartymi muszlami postukać, jeśli się nie zamkną
wyrzucić. Na koniec opłukać i pozostawić by odciekły z nadmiaru
wody.
Cebulę pokroić w cieniutkie piórka,
czosnek na plasterki. W dużym garnku rozgrzać oliwę i wrzucić cebule
z czosnkiem. Zeszklić i zalać winem. Ja użyłam słodkiego wina w
proporcjach: pól szklanki wina pół szklanki wody. Ale równie dobrze
możecie użyć białego wytrawnego wina. Podduszamy chwilkę i
wrzucamy puszkę pomidorów. Całość dusimy ok 10 minut. Po czym
przyprawiamy sos do smaku, a na koniec wrzucamy mule. Przykrywamy
pokrywka i dusimy 6-8 minut, aż muszle się otworzą. W międzyczasie
potrząsamy garnkiem kilka razy.
Podajemy z bagietką, która maczamy w
sosie.
poniedziałek, 20 stycznia 2014
Chleb z ziarnami
Ten chleb to cudak wśród wszystkich chlebów. Robi się go tak szybko, że nie wymaga większej ingerencji. A smakuje jeszcze lepiej niż wygląda.
Oryginalny przepis, którym się zainspirowałam pochodzi stąd --> pinkcake
Porcja na 1 chleb - 1 keksówka
1,5 szklanki płatków owsianych
3/4 szklanki ziaren słonecznika
1/4 szklanki orzeszków ziemnych (pokruszonych)
garść orzechów włoskich
garść migdałów
garść jagód goji (można dać dwie)
garść kandyzowanych suszonych pomidorów (są słodkawe w smaku)
łyżka syropu klonowego lub miód
3 garście błonnika (zblendowane suche pałeczki)
3 łyżki oliwy z oliwek
łyżeczka soli
1,5 szklanki wody
Do dużej miski wrzucamy wszystkie suche składniki dodajemy syrop klonowy, oliwę oraz wodę. Mieszamy i odstawiamy aby cała woda się wchłonęła przez płatki. Od czasu do czasu mieszamy. Po ok 30 minutach znów mieszamy. Foremkę silikonową smaruje tłuszczem wykładam moja mieszaninę i pieczę 60 min w 175 stopniach. Po upieczeniu od razu wyjmuję z piekarnika. Trzeba go dobrze wystudzić zanim się pokroi, gdyż może się rozlecieć.
Oryginalny przepis, którym się zainspirowałam pochodzi stąd --> pinkcake
Porcja na 1 chleb - 1 keksówka
1,5 szklanki płatków owsianych
3/4 szklanki ziaren słonecznika
1/4 szklanki orzeszków ziemnych (pokruszonych)
garść orzechów włoskich
garść migdałów
garść jagód goji (można dać dwie)
garść kandyzowanych suszonych pomidorów (są słodkawe w smaku)
łyżka syropu klonowego lub miód
3 garście błonnika (zblendowane suche pałeczki)
3 łyżki oliwy z oliwek
łyżeczka soli
1,5 szklanki wody
Do dużej miski wrzucamy wszystkie suche składniki dodajemy syrop klonowy, oliwę oraz wodę. Mieszamy i odstawiamy aby cała woda się wchłonęła przez płatki. Od czasu do czasu mieszamy. Po ok 30 minutach znów mieszamy. Foremkę silikonową smaruje tłuszczem wykładam moja mieszaninę i pieczę 60 min w 175 stopniach. Po upieczeniu od razu wyjmuję z piekarnika. Trzeba go dobrze wystudzić zanim się pokroi, gdyż może się rozlecieć.
Subskrybuj:
Posty (Atom)















