Wypróbowałam ten przepis na ślimaczki już kilkanaście razy. Nie da rady tego zepsuć. Przepis jak i wykonanie jest proste i szybkie, a potem można się cieszyć wspaniałym ciasteczkiem do popołudniowe herbaty.
Ciasto:
0,5 kg mąki
ok. 3 dag drożdży
szklanka letniego mleka (lub mleka z wodą)
Łyżka cukru
Farsz:
masa krówkowa
Drożdże rozdrabniamy i posypujemy cukrem, czekamy aż się połączą. Żeby przyspieszyć można co jakiś czas mieszać. Dodajemy pół szklanki mleka i mieszając dodajemy mąkę - tyle żeby zaczyn był gęsty. Odstawiamy do podwojenia objętości.
Kiedy podwoi swoja objętość dodajemy resztę mąki i mleka i mieszamy by wszystko się razem połączyło. W razie potrzeby dodajemy więcej mleka lub mąki. Chwilkę wyrabiamy i odstawiamy do wyrośnięcia.
Po wyrośnięciu ciasta dzielimy je na dwie lub cztery części i rozwałkowujemy w prostokąt.
Każdy prostokąt smarujemy masą krówkową, zostawiając 1 cm boków bez masy. Całość zawijamy w wałek. Zaczynając zwijanie od dłuższego boku.
Każdy wałek kroimy na 2-3 cm kawałki. Smarujemy je rozbitym jajkiem i posypujemy np. cukrem perłowym. Pieczemy w piekarniku do zrumienienia.
Te ciasteczka specjalnie dla męża. Moja wersja na słono siedzi w piekarniku.
wtorek, 15 maja 2012
środa, 25 kwietnia 2012
Książka z moim przepisem
Co prawda wiedziałam o tym od dawna, ale nie chwaliłam się póki sama się nie przekonałam na własne oczy. Dziś do mnie dotarła pachnąca, świeżo wydana książka "Najlepsze przepisy polskich blogerów". Cudownie oprawiona! Jest to praca zbiorcza, sa tam wygrane przepisy jak i również te docenione i wyróżnione przez szanowne jury z Panem Piotrem Bikontem na czele.
Bardzo się ciesze, że moja pomysłowość została doceniona i jest to dla mnie największa nagroda jaka mogłam sobie wyobrazić!
a niżej mój przepis ( o nim wspominałam w poprzednim poście):
Bardzo się ciesze, że moja pomysłowość została doceniona i jest to dla mnie największa nagroda jaka mogłam sobie wyobrazić!
wtorek, 17 kwietnia 2012
Kurczę w warzywach
Ostatnio bardzo lubię przyrządzać kurczaka. nawet w fachowej literaturze wyczytałam, że mięso kurczaka jest mało kaloryczne i nie zawiera dużo tłuszcz ów, co mnie bardzo cieszy! Uwielbiam kurczaka!
Dziś szybka propozycja na szybki obiad.
2 udka kurczaka
warzywa - mrożone lub surowe
ulubione przyprawy (u mnie rozmaryn, kostki czosnkowa i koperkowa, kurkuma i mięta)
sól
W udka porządnie wmasujemy wszystkie przyprawy, układamy w naczyniu żaroodpornym. Posypujemy solą. Kurczaka okładamy warzywami. Wstawiamy do piekarnika, aż się skórka zarumieni. Podajemy z pieczonymi ziemniaczkami lub ugotowanymi i obsmażonymi na patelni w ulubionej przyprawie.
I taki mała nowinka. Bardzo przykro mi się zrobiło przed świętami, gdyz dowiedziałam się, że w programie "Ewa gotuje" został wemitowany moj przepis, pod którym podpisała sie prowadząca. Przepis w programie nazywał się "jajka inaczej" oraz został nazwany "mięsna galaretką".
Ja gdy czyms sie inspiruje lub z czyjegos przepisu robie danie podają zawsze źródło pochodzenia, gdyz szanuję autora.
Mój przepis został juz dawno opublikowany na moim poprzednim onetowskim blogu, co więcej został zgłoszony do konkursu KBR 2011 i został wyróżniony przez Piotra Bikonta. A na dodatek zostanie opublikowany w książce kulinarnej.
Choćby nie wiem jak został nazwany inaczej niz Jajka Wielkanocne to jest mój przepis i jest mi bardzo przykro i smutno, że osoba Pani Ewy propaguje takie zachowania. A wydawałoby sie, że jest to poważna osoba.
Dziś szybka propozycja na szybki obiad.
2 udka kurczaka
warzywa - mrożone lub surowe
ulubione przyprawy (u mnie rozmaryn, kostki czosnkowa i koperkowa, kurkuma i mięta)
sól
W udka porządnie wmasujemy wszystkie przyprawy, układamy w naczyniu żaroodpornym. Posypujemy solą. Kurczaka okładamy warzywami. Wstawiamy do piekarnika, aż się skórka zarumieni. Podajemy z pieczonymi ziemniaczkami lub ugotowanymi i obsmażonymi na patelni w ulubionej przyprawie.
I taki mała nowinka. Bardzo przykro mi się zrobiło przed świętami, gdyz dowiedziałam się, że w programie "Ewa gotuje" został wemitowany moj przepis, pod którym podpisała sie prowadząca. Przepis w programie nazywał się "jajka inaczej" oraz został nazwany "mięsna galaretką".
Ja gdy czyms sie inspiruje lub z czyjegos przepisu robie danie podają zawsze źródło pochodzenia, gdyz szanuję autora.
Mój przepis został juz dawno opublikowany na moim poprzednim onetowskim blogu, co więcej został zgłoszony do konkursu KBR 2011 i został wyróżniony przez Piotra Bikonta. A na dodatek zostanie opublikowany w książce kulinarnej.
Choćby nie wiem jak został nazwany inaczej niz Jajka Wielkanocne to jest mój przepis i jest mi bardzo przykro i smutno, że osoba Pani Ewy propaguje takie zachowania. A wydawałoby sie, że jest to poważna osoba.
środa, 15 lutego 2012
Sushi: california maki
To było jedno z moich marzeń - zrobić sushi samodzielnie. I powiem wam jestem zadowolona z efektu. To już mój drugi raz, kiedy przygotowywałam sushi. Pierwsze wyzwanie było w Sylwestra, choć nie do końca udane - jednak smaczne. Dziś pokażę Wam california maki - sushi z surimi, avocado lub ogórkiem. Druga wersja to surimi z marchewką (powinna być marynowana).
Podsumowując marzenia się spełniając, a moje kosztowało jakieś 24,95 zł. Kupując zestaw do sushi mamy prawie wszystko by zrobić sushi. Wystarczy dokupić rybę, ogórka, avocado czy surimi lub kto co woli.
Co potrzeba?
ryż do sushi
sushi nori
ocet ryżowy
pasta wasabi
surimi
ogórek
marynowana marchewka
prażony sezam (na suchej patelni prażymy biały sezam i voila!)
Jak zrobić?
Godzinę przed zrobieniem sushi gotujemy ryż wg instrukcji na opakowaniu. Ugotowany ryz odsączamy i studzimy, do lekko ciepłego dodajemy ocet ryżowy i mieszamy.
Potrzebujemy matę, na której układamy płat sushi nori i nakładamy ryż na całości płatu. Wygładzamy do lekko dociskając palcami, wcześniej zamoczonymi w zimnej wodzie. Prażonym sezamem posypujemy całość. Bierzemy druga matę i przykładamy aby ryz z sezamem był na spodzie. Na płacie nori pośrodku smarujemy pasek pastą wasabi. Układamy surimi i ogórka. Przechodzimy do najważniejszego zadania: zwijanie. Trzeba to robić zdecydowanie. Należy zwijać ciasno. Chwytamy za matę i zawijamy zasłaniając płatem nori surimi z ogórkiem i dalej dociskając. Kiedy już całość będzie zawinięta, formujemy sushi w kwadrat lub prostokąt.
A wygląda to tak:
Podsumowując marzenia się spełniając, a moje kosztowało jakieś 24,95 zł. Kupując zestaw do sushi mamy prawie wszystko by zrobić sushi. Wystarczy dokupić rybę, ogórka, avocado czy surimi lub kto co woli.
Co potrzeba?
ryż do sushi
sushi nori
ocet ryżowy
pasta wasabi
surimi
ogórek
marynowana marchewka
prażony sezam (na suchej patelni prażymy biały sezam i voila!)
Jak zrobić?
Godzinę przed zrobieniem sushi gotujemy ryż wg instrukcji na opakowaniu. Ugotowany ryz odsączamy i studzimy, do lekko ciepłego dodajemy ocet ryżowy i mieszamy.
Potrzebujemy matę, na której układamy płat sushi nori i nakładamy ryż na całości płatu. Wygładzamy do lekko dociskając palcami, wcześniej zamoczonymi w zimnej wodzie. Prażonym sezamem posypujemy całość. Bierzemy druga matę i przykładamy aby ryz z sezamem był na spodzie. Na płacie nori pośrodku smarujemy pasek pastą wasabi. Układamy surimi i ogórka. Przechodzimy do najważniejszego zadania: zwijanie. Trzeba to robić zdecydowanie. Należy zwijać ciasno. Chwytamy za matę i zawijamy zasłaniając płatem nori surimi z ogórkiem i dalej dociskając. Kiedy już całość będzie zawinięta, formujemy sushi w kwadrat lub prostokąt.
A wygląda to tak:
niedziela, 22 stycznia 2012
Szybkie kruche ciasteczka
Wertowałam dziś net jak szalona, a wszystko w poszukiwaniu fajnego przepisu na ciasteczka. Ot tak zachciało mi się. Przepisów jak zwykle pełno, co drugi to inny. a najbliższy był mi przepis Agaty. Choć i tak go zmodyfikowałam.
Mąkę wymieszać wraz z proszkiem do pieczenia i cukrem. Dodać masło/margarynę i posiekać nożem do uzyskania minimalnych grudek, dodać kakao i zagnieść ciasto. Pod koniec dodać posiekane bakalie.
Ciasto rozwałkować na ok 0,5 cm placek i wykrawać krążki. Zamiast podsypywać mąka można użyć cukru pudru.
Piec ok. 15 minut w temperaturze 170 stopni.
A w piekarniku siedzi szarlotka na kruchym spodzie.
- 200g mąki pszennej
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 łyżki gorzkiego kakao
- 140g miękkiego masła/margaryny
- 75g cukru
- bakalie: kilka daktyli, migdały
Mąkę wymieszać wraz z proszkiem do pieczenia i cukrem. Dodać masło/margarynę i posiekać nożem do uzyskania minimalnych grudek, dodać kakao i zagnieść ciasto. Pod koniec dodać posiekane bakalie.
Ciasto rozwałkować na ok 0,5 cm placek i wykrawać krążki. Zamiast podsypywać mąka można użyć cukru pudru.
Piec ok. 15 minut w temperaturze 170 stopni.
piątek, 6 stycznia 2012
Zupa cebulowa z grzankami
W Nowym roku życzę Wam
dużo natchnienia do tworzenia nie tylko w kuchni,
dużo zdrówka, bo to najważniejsze,
no i przede wszystkim dużo uśmiechu!
Wiem, wiem dawno nie pisałam, ale tyle na głowie miałam, że hej! Kiermasz świateczny, potem mnie wena opuściła i miałam zastój. Leń mnie opętał! Teraz już myślę o marcowych kiermaszach, ale obiecuje poprawę!
A teraz na smaka zupa cebulowa. ta oryginalna francuska powinna być na białym winie. Grzanki tylko na smalcu!
4 cebule
łyżka masła
łyżeczka suszonego tymianku
kostka warzywna
płaska łyżka mąki
W garnku roztapiam masło, po czym wrzucam pokrojona w cienkie piórka cebulę. Dusze na maśle, aż będzie miękka, po czym dodaję tymianek, zasypuje mąką, mieszam i jeszcze chwilkę duszę. Zalewam 0,5l wody i wrzucam kostkę warzywną. Gotuję ok 20 min. Jeśli ktoś lubi może zmiksować. Ja jednak wole zupę w takiej postaci.
Grzanki jak wspomniałam tylko na smalcu, można podawać grzanki z zółtym serem.
czwartek, 10 listopada 2011
Wyróżnienie
Zostałam obdarowana wyróżnieniem i to od autorki, która prowadzi zupełnie inną tematykę na swoim blogu. Jest mi niezmiernie miło, że zostałam wzięta pod uwagę.
Zasady:
- napisz kto przyznał Ci nagrodę
- napisz 7 przypadkowych faktów o sobie
- nominuj 15 blogerek.
Tak jak juz wspominałam nagrodę przyznała mi Asia B., a jej bloga możecie podziwiać tu.
7 faktów o mnie hmmm przypadkowych
Rękodzieło - to jest moja pasja. Uwielbiam poznawać nowe techniki, przez co nie ograniczam się do jednej. Mam za sobą już filcowanie, haft koralikowy, krzyżykowy, wariacje z papierem, tworzenie biżuterii m.in. z drutu, modeliny, decoupage na różnych formach.
Zupa owocowa - z całego serca jej nie lubię. W przedszkolu zostałam zmuszona do jej zjedzenia. To był dla mnie koszmar.
Recykling - staram się wykorzystywać różne rzeczy, nadawać im nowego życia, nowej formy. Choć nie zawsze się udaje.
Ćwiczenia, dieta - zawsze sobie mówię od poniedziałku. Będzie to trzeba wprowadzić w życie. Od poniedziałku? ;)
Inspiracje - zarówno do gotowania, jak i tworzenia czerpię z codzienności, internetu, różnych programów telewizyjnych. A czasem się coś uplęgnie w głowie i jest!
Biała suknia, książę z bajki, biały rumak - na rumaka trzeba trochę poczekać, reszta jest. Z grawerem na obrączce "game over".
Co mnie oburza? - ludzie, którzy nie potrafią się przyznać do własnych błędów, nie wyciągający wniosków z nietrafionych dokonań, zarozumialcy.
To już trochę o mnie wiecie, jak trochę poszperacie na innym moim blogu znajdziecie innych 7 faktów o mnie ;)
Co do nominacji (myślę, że ilość nominacji nie gra roli, za to jakość to jest to)
Magda
Alivea
Morellowa
Cyber Julka
Sposób wykonania bardzo prosty. Do ugotowanych, lekko ciepłych zmielonych ziemniaków dodajemy puree z dyni (szklanka), mąkę, przyprawy i zagniatamy. Kroimy jak na kopytka, w rekach formujemy kulki, widelcem robimy wzorek i gotujemy. Podajemy z chipsami dyniowymi lub puree z pieczonej dyni z tymiankiem i sola cytrynową.
Zasady:
- napisz kto przyznał Ci nagrodę
- napisz 7 przypadkowych faktów o sobie
- nominuj 15 blogerek.
Tak jak juz wspominałam nagrodę przyznała mi Asia B., a jej bloga możecie podziwiać tu.
7 faktów o mnie hmmm przypadkowych
Rękodzieło - to jest moja pasja. Uwielbiam poznawać nowe techniki, przez co nie ograniczam się do jednej. Mam za sobą już filcowanie, haft koralikowy, krzyżykowy, wariacje z papierem, tworzenie biżuterii m.in. z drutu, modeliny, decoupage na różnych formach.
Zupa owocowa - z całego serca jej nie lubię. W przedszkolu zostałam zmuszona do jej zjedzenia. To był dla mnie koszmar.
Recykling - staram się wykorzystywać różne rzeczy, nadawać im nowego życia, nowej formy. Choć nie zawsze się udaje.
Ćwiczenia, dieta - zawsze sobie mówię od poniedziałku. Będzie to trzeba wprowadzić w życie. Od poniedziałku? ;)
Inspiracje - zarówno do gotowania, jak i tworzenia czerpię z codzienności, internetu, różnych programów telewizyjnych. A czasem się coś uplęgnie w głowie i jest!
Biała suknia, książę z bajki, biały rumak - na rumaka trzeba trochę poczekać, reszta jest. Z grawerem na obrączce "game over".
Co mnie oburza? - ludzie, którzy nie potrafią się przyznać do własnych błędów, nie wyciągający wniosków z nietrafionych dokonań, zarozumialcy.
To już trochę o mnie wiecie, jak trochę poszperacie na innym moim blogu znajdziecie innych 7 faktów o mnie ;)
Co do nominacji (myślę, że ilość nominacji nie gra roli, za to jakość to jest to)
Magda
Alivea
Morellowa
Cyber Julka
A na smaka proponuje gnocchi dyniowe.
Subskrybuj:
Posty (Atom)