Jak wiecie uwielbiam robić serniki. I te pieczone i te na zimno. Chcąc doskonalić mój warsztat sernikowy wpadłam na pomysł wykorzystania nutelli (oczywiście nie ja pierwsza), a do przybrania użyłam mrożonych owoców i zbożowych kulek w różnych polewach czekoladowych. Sernik ma lekko słodki smak, a owoce sprawiają uczucie orzeźwienia.
1kg twarogu sernikowego
300 g nutelli
300 ml śmietany kremówki 36 %
2 łyżki cukru pudru
3 łyżki żelatyny
1/2 szklanki gorącej wody
biszkopty do ułożenia dna sernika
owoce i kulki zbożowe do dekoracji
Żelatynę rozpuszczamy w gorącej wodzie i studzimy. Dodanie ciepłej do zimnej masy sprawi, że powstaną grudki w serniku, a tego chcemy uniknąć.
Jeśli żelatyna słabo się rozpuszcza, możemy całość podgrzać w mikrofali przez minutę. Uważając aby nie wykipiało. Wystarczy zajrzeć parę razy w czasie podgrzewania.
Ser przekładamy do misy robota i miksujemy na gładką masę. Cały czas miksując dodajemy po łyżce nutelli, aż się skończy, a całość będzie miało gładka konsystencję. Następnie małą strużką wlewamy żelatynę nie przerywając miksowania. Cukier puder przesiewamy na sicie i dodajemy do masy serowej i znów miksujemy do połączenia. Przerywamy miksowanie, śmietanę ubijamy na sztywno i dodajemy do masy serowej delikatnie całość mieszając (można pomóc sobie rózgą, a by całość była dokładnie wymieszana).
Przygotowujemy formę. Najlepiej jakby była to forma z wyciąganym dnem, wtedy wyjdą Nam idealnie gładkie boki sernika. Moja forma ma 21 cm szerokości i 9 cm na wysokość. Wyciągane dno obkładamy papierem do pieczenia i wkładamy w obręcz uważając by papier się nie podwinął. Nadmiar papieru z dna możemy uciąć nożyczkami.
Dno wykładamy biszkoptami, a przerwy między nimi zasłaniamy pokruszonymi biszkoptami. Na to delikatnie wlewamy masę serową. Używając foli spożywczej zakrywamy sernik i wkładamy na kilka godzin do lodówki aby stężał.
Po tym czasie sernik wyjmujemy z lodówki. Aby sernik wyjąc z formy, potrzebna będzie Nam wysoka szklanka lub coś podobnego, taki mój trik. Formę z sernikiem stawiamy na szklance i delikatnie przesuwamy obręcz ku dołu i gotowe. Możemy zająć się dekoracją, a potem konsumpcją.
poniedziałek, 26 września 2016
środa, 21 września 2016
Kruche ciasto z owocami leśnymi
Tak mnie naszło na kruche ciasto z owocami, prawie jak brytyjski crumble. Tylko zamiast kruszonki mamy tu kruche ciasto na owocach. Przepyszne kruche ciasto i rozpływające się owoce w środku. Możecie użyć jakich chcecie owoców, pełna dowolność.Taka porcja wystarczy nawet na dwie osoby.
Takie wspomnienie lata warte grzechu.
15 dag mąki
8 dag masła
1-2 łyżki lodowatej wody
2 łyżki cukru z prawdziwa wanilią
1 żółtko
1 łyżka cukru trzcinowego
po garści owoców leśnych: jagody leśne, maliny, jeżyny oraz borówki amerykańskie
Mąkę siekamy z masłem, dodajemy cukier oraz żółtko i dalej siekamy. Na koniec dodajemy wodę i zagniatamy ciasto. Wszystkie składniki łączymy razem, aż powstanie jednolite ciasto. Z powstałego ciasta formujemy kulkę. 1/3 z niej zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do zamrażalnika. Pozostała część zawinięta w folię spożywczą odkładamy na 30 minut do lodówki.
Teraz czas na przygotowanie formy w której będziemy piec ciasto. Moja forma miała 16,5x 11,5 cm i głęboka na 4,5 cm. Wybierzcie coś podobnego. Formę smarujemy tłuszczem i wysypujemy cukrem pudrem.
Piekarnik nagrzewamy do 160 stopni góra-dół.
Wyjmujemy ciasto z lodówki i wałkujemy na cienki placek ciut większym rozmiarem niż forma do ciasta. Pamiętajcie , że ciasto pod wpływem gorąca się skurczy, dlatego tez potrzebny nam większy placek. Ciasto zamiast podsypywać mąką, użyjcie cukru pudru, będzie smaczniejsze.
Rozwałkowanym ciastem wykładamy formę, zwisające ciasto odkrawamy. Pozostałe lekko nadziewamy widelcem.
Tak przygotowaną formę wstawiamy do nagrzanego piekarnika na ok 7 min, aż ciasto lekko się zezłoci. Po tym czasie wyjmujemy ciasto z piekarnika, odstawiamy do ostygnięcia.
Owoce łączymy z łyżką cukry trzcinowego i wykładamy na podpieczone ciasto. Pozostałe ciasto wyjmujemy z zamrażalnika i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Tak startym ciastem posypujemy owoce, aby nie było żadnych prześwitów.
Wstawiamy całość do piekarnika i pieczemy około 20 minut do lekkiego zbrązowienia się ciasta.
Można podawać z lodami.
Takie wspomnienie lata warte grzechu.
15 dag mąki
8 dag masła
1-2 łyżki lodowatej wody
2 łyżki cukru z prawdziwa wanilią
1 żółtko
1 łyżka cukru trzcinowego
po garści owoców leśnych: jagody leśne, maliny, jeżyny oraz borówki amerykańskie
Mąkę siekamy z masłem, dodajemy cukier oraz żółtko i dalej siekamy. Na koniec dodajemy wodę i zagniatamy ciasto. Wszystkie składniki łączymy razem, aż powstanie jednolite ciasto. Z powstałego ciasta formujemy kulkę. 1/3 z niej zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do zamrażalnika. Pozostała część zawinięta w folię spożywczą odkładamy na 30 minut do lodówki.
Teraz czas na przygotowanie formy w której będziemy piec ciasto. Moja forma miała 16,5x 11,5 cm i głęboka na 4,5 cm. Wybierzcie coś podobnego. Formę smarujemy tłuszczem i wysypujemy cukrem pudrem.
Piekarnik nagrzewamy do 160 stopni góra-dół.
Wyjmujemy ciasto z lodówki i wałkujemy na cienki placek ciut większym rozmiarem niż forma do ciasta. Pamiętajcie , że ciasto pod wpływem gorąca się skurczy, dlatego tez potrzebny nam większy placek. Ciasto zamiast podsypywać mąką, użyjcie cukru pudru, będzie smaczniejsze.
Rozwałkowanym ciastem wykładamy formę, zwisające ciasto odkrawamy. Pozostałe lekko nadziewamy widelcem.
Tak przygotowaną formę wstawiamy do nagrzanego piekarnika na ok 7 min, aż ciasto lekko się zezłoci. Po tym czasie wyjmujemy ciasto z piekarnika, odstawiamy do ostygnięcia.
Owoce łączymy z łyżką cukry trzcinowego i wykładamy na podpieczone ciasto. Pozostałe ciasto wyjmujemy z zamrażalnika i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Tak startym ciastem posypujemy owoce, aby nie było żadnych prześwitów.
Wstawiamy całość do piekarnika i pieczemy około 20 minut do lekkiego zbrązowienia się ciasta.
Można podawać z lodami.
wtorek, 6 września 2016
Pudding z nasion chia
Jeśli szukacie zdrowego deseru, po którym nie będziecie mieć wyrzutów sumienia "ile kalorii zjedliście" to ten pudding jest właśnie dla Was.
Pyszny, słodki naturalnie, a wielkość sami sobie regulujecie przygotowując go.
W mojej wersji tego deseru znajdziecie mus z mango oraz owoce ze skórką cytryny.
Warto zgrzeszyć bez wyrzutów sumienia, polecam!
Więcej o chia i właściwościach tych nasion znajdziecie na blogu droga do siebie.
1 porcja
2,5 łyżki nasion chia
10 łyżek mleka
2 łyżki jogurtu
połowa owocu mango
maliny, jagody, figa
skórka z cytryny (bez albedo)
Nasiona chia zalewamy mlekiem i odstawiamy do lodówki na minimum godzinę. Jednak najlepiej jak odstawimy na całą noc. Po tym czasie dodajemy jogurt, mieszamy całość i przekładamy do naczynka w którym pudding będziemy podawać. Mango miksujemy na mus, przekładamy na wierzch puddingu, a następnie układamy owoce.
Tak przygotowany pudding jest gotowy do zjedzenia.
Pyszny, słodki naturalnie, a wielkość sami sobie regulujecie przygotowując go.
W mojej wersji tego deseru znajdziecie mus z mango oraz owoce ze skórką cytryny.
Warto zgrzeszyć bez wyrzutów sumienia, polecam!
Więcej o chia i właściwościach tych nasion znajdziecie na blogu droga do siebie.
1 porcja
2,5 łyżki nasion chia
10 łyżek mleka
2 łyżki jogurtu
połowa owocu mango
maliny, jagody, figa
skórka z cytryny (bez albedo)
Nasiona chia zalewamy mlekiem i odstawiamy do lodówki na minimum godzinę. Jednak najlepiej jak odstawimy na całą noc. Po tym czasie dodajemy jogurt, mieszamy całość i przekładamy do naczynka w którym pudding będziemy podawać. Mango miksujemy na mus, przekładamy na wierzch puddingu, a następnie układamy owoce.
Tak przygotowany pudding jest gotowy do zjedzenia.
poniedziałek, 5 września 2016
Domowe ciasteczka z maszynki
Ciasteczka z maszynki kojarzą mi sie z dzieciństwem. Kiedy to Babcia je robiła, a ja pomagałam wybierając kształt ciasteczek. Za każdym razem ilość ciasteczek była ogromna, a znikały w oka mgnieniu. U Was tez tak było?
Ciasteczka są bardzo łatwe do przygotowania, jedyny wymóg jaki trzeba spełnić to posiadanie nakładki na maszynkę do mięsa lub specjalna maszynkę do ciasteczek.
Mały trik tkwi w przepisie, gdyż zmieszanie różnych rodzajów tłuszczu sprawi że ciasteczka będą lepsze i smaczniejsze.
500g mąki pszennej
125g masła
125g smalcu
100g cukru pudru
50g domowego cukru z wanilią
1 jajko
1 żółtko
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Mąkę wraz z tłuszczami siekamy nożem, następnie dodajemy cukry oraz jajko i żółtko i znów siekamy - dość energicznie. Na koniec całość zagniatamy i wkładamy do lodówki na 30 minut.
Maszynkę przygotowujemy zakładając nakładkę i wybierając odpowiedni kształt ciasteczka. Ciasto dzielimy na części i wyciskamy przez maszynkę, a wyciskane ciastko od razu odcinamy nożem na pożądana przez Nas długość.
Układamy od razu na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do 170 stopni i pieczemy około 10 minut do zrumienienia.
Inna wersją takich ciasteczek było nakładanie na środek ciasteczka dżemu. Robimy to przed upieczeniem, a dalej postępujemy jak wyżej.
Ciasteczka przechowujemy w szczelnym pojemniku, dzięki czemu zachowają świeżość.
Ciasteczka są bardzo łatwe do przygotowania, jedyny wymóg jaki trzeba spełnić to posiadanie nakładki na maszynkę do mięsa lub specjalna maszynkę do ciasteczek.
Mały trik tkwi w przepisie, gdyż zmieszanie różnych rodzajów tłuszczu sprawi że ciasteczka będą lepsze i smaczniejsze.
500g mąki pszennej
125g masła
125g smalcu
100g cukru pudru
50g domowego cukru z wanilią
1 jajko
1 żółtko
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Mąkę wraz z tłuszczami siekamy nożem, następnie dodajemy cukry oraz jajko i żółtko i znów siekamy - dość energicznie. Na koniec całość zagniatamy i wkładamy do lodówki na 30 minut.
Maszynkę przygotowujemy zakładając nakładkę i wybierając odpowiedni kształt ciasteczka. Ciasto dzielimy na części i wyciskamy przez maszynkę, a wyciskane ciastko od razu odcinamy nożem na pożądana przez Nas długość.
Układamy od razu na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do 170 stopni i pieczemy około 10 minut do zrumienienia.
Inna wersją takich ciasteczek było nakładanie na środek ciasteczka dżemu. Robimy to przed upieczeniem, a dalej postępujemy jak wyżej.
Ciasteczka przechowujemy w szczelnym pojemniku, dzięki czemu zachowają świeżość.
niedziela, 28 sierpnia 2016
Tagine drobiowo-wołowy z aromatycznym bulgurem
Tagine (tażin, tadżin) to nie tylko potrawa, to tez specjalny garnek w którym przygotowuje sie to pyszne marokańskie danie. Garnek to głęboka kamienna misa i stożkowa pokrywka z małym otworem aby uchodziła para podczas gotowania się w nim potrawy.
Tagine podaje się z kuskusem lub bulgurem. Obie kasze można przygotować bardzo szybko.
W czasie gdy tagine się będzie piekł przygotujemy aromatyczny bulgur. Bedzie on pysznym dodatkiem do naszej potrawy.
400 g piersi z kurczaka
400 g wołowiny
1 mała dynia hokkaido
puszka krojonych pomidorów
400-600 ml wody lub bulionu warzywnego
oliwa do smażenia
świeża lub mielona kolendra
1 cebula
1 łyżka przyprawy Ras el hanout
1 łyżka cynamonu
1 łyżka mielonego kminu
1 łyżka mielonego imbiru
1 łyżka papryki słodkiej
sól morka i pieprz
250 g bulguru
ok. 300 ml wrzącej wody
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
sok z połowy cytryny
sól morska do smaku
Wszystkie przyprawy należy dokładnie ze sobą wymieszać. Oba rodzaje mięsa kroimy w większa kostkę, wkładamy do miski owijamy folią spożywcza. Chłodzimy w lodówce 3-4 godziny.
Po tym czasie w głębokim rondlu rozgrzewamy oliwę, dodajemy mięso i smażymy wszystko około 5 minut. Następnie dodajemy łyżkę posiekanej kolendry lub łyżeczkę mielonej i znów smażymy 5 minut. Teraz dodajemy pomidory, do puszki wlewamy wodę (aby ją opłukac z pozostałości pomidorów) i wlewamy do mięsa. Całość mieszamy, doprowadzamy do wrzenia dusimy na małym ogniu 1,5 godziny.
Po tym czasie dodajemy pokrojoną w kostkę dynię, pozostała część wody lub bulionu ( w zależności jakiej konsystencji mamy potrawę. Przekładamy wszystko do garnka tagin'a i wkładamy do nagrzanego do 100 stopni piekarnika. Temperature zwiększamy co 30 minut o 50 stopni do maksymalnie 200 stopni. Pieczemy 1,5 godziny.
W między czasie należy sprawdzać potrawę i dolewać wody jeśli jest zbyt sucha.
Suchą kaszę zalewamy wrzątkiem tuż ponad 1 cm nad kaszą. Kiedy bulgur wsiąknie cała wodę i napęcznieje oraz ostygnie dodajemy sok z cytryny, sól morską do smaku oraz natkę pietruszki. Całość dokładnie mieszamy.
Tagine podaje się z kuskusem lub bulgurem. Obie kasze można przygotować bardzo szybko.
W czasie gdy tagine się będzie piekł przygotujemy aromatyczny bulgur. Bedzie on pysznym dodatkiem do naszej potrawy.
400 g piersi z kurczaka
400 g wołowiny
1 mała dynia hokkaido
puszka krojonych pomidorów
400-600 ml wody lub bulionu warzywnego
oliwa do smażenia
świeża lub mielona kolendra
1 cebula
1 łyżka przyprawy Ras el hanout
1 łyżka cynamonu
1 łyżka mielonego kminu
1 łyżka mielonego imbiru
1 łyżka papryki słodkiej
sól morka i pieprz
250 g bulguru
ok. 300 ml wrzącej wody
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
sok z połowy cytryny
sól morska do smaku
Wszystkie przyprawy należy dokładnie ze sobą wymieszać. Oba rodzaje mięsa kroimy w większa kostkę, wkładamy do miski owijamy folią spożywcza. Chłodzimy w lodówce 3-4 godziny.
Po tym czasie w głębokim rondlu rozgrzewamy oliwę, dodajemy mięso i smażymy wszystko około 5 minut. Następnie dodajemy łyżkę posiekanej kolendry lub łyżeczkę mielonej i znów smażymy 5 minut. Teraz dodajemy pomidory, do puszki wlewamy wodę (aby ją opłukac z pozostałości pomidorów) i wlewamy do mięsa. Całość mieszamy, doprowadzamy do wrzenia dusimy na małym ogniu 1,5 godziny.
Po tym czasie dodajemy pokrojoną w kostkę dynię, pozostała część wody lub bulionu ( w zależności jakiej konsystencji mamy potrawę. Przekładamy wszystko do garnka tagin'a i wkładamy do nagrzanego do 100 stopni piekarnika. Temperature zwiększamy co 30 minut o 50 stopni do maksymalnie 200 stopni. Pieczemy 1,5 godziny.
W między czasie należy sprawdzać potrawę i dolewać wody jeśli jest zbyt sucha.
Suchą kaszę zalewamy wrzątkiem tuż ponad 1 cm nad kaszą. Kiedy bulgur wsiąknie cała wodę i napęcznieje oraz ostygnie dodajemy sok z cytryny, sól morską do smaku oraz natkę pietruszki. Całość dokładnie mieszamy.
poniedziałek, 15 sierpnia 2016
Pieczone plastry karkówki z ziemniakami
Zdarza się niekiedy, że nie mamy czasu na obiad lub wcale nie mamy na niego pomysłu. Bardzo dobrym rozwiązaniem są zapiekanki. Czy to warzywne, mięsne czy mieszane. Nie zajmują dużo czasu, praktycznie to piekarnik odwala za nas całą robotę. A my możemy się skupic na dalszym leniuchowaniu.
Tym razem chciałam Wam pokazać naprawdę szybki sposób na obiad. Wystarczy tylko zrobić surówkę z kiszonej kapusty lub dodać ogórka kiszonego i voila!
5 plastrów karkówki
5-6 młodych ziemniaków
majeranek, czosnek niedźwiedzi
papryka słodka i ostra lub sos sriraccha
do ziemniaków dodatkowo tymianek
odrobina soli
Oskrobane ziemniaki kroimy plastry i mieszamy z mieszanką ziół i solą. Tak samo postępujemy z plastrami karkówki.
Dno formy żaroodpornej smarujemy odrobiną masła lub oleju i układamy na przemian plastrty ziemniaków i mięsa.
Pieczemy ok 40 minut w nagrzanym piekarniku do 170 stopni.
Podajemy (tak jak pisałam wcześniej) z surówką kiszonej kapusty lub ogórkiem kiszonym.
Tym razem chciałam Wam pokazać naprawdę szybki sposób na obiad. Wystarczy tylko zrobić surówkę z kiszonej kapusty lub dodać ogórka kiszonego i voila!
5 plastrów karkówki
5-6 młodych ziemniaków
majeranek, czosnek niedźwiedzi
papryka słodka i ostra lub sos sriraccha
do ziemniaków dodatkowo tymianek
odrobina soli
Oskrobane ziemniaki kroimy plastry i mieszamy z mieszanką ziół i solą. Tak samo postępujemy z plastrami karkówki.
Dno formy żaroodpornej smarujemy odrobiną masła lub oleju i układamy na przemian plastrty ziemniaków i mięsa.
Pieczemy ok 40 minut w nagrzanym piekarniku do 170 stopni.
Podajemy (tak jak pisałam wcześniej) z surówką kiszonej kapusty lub ogórkiem kiszonym.
piątek, 15 lipca 2016
Lemoniada z czarnych porzeczek
Tym razem przedstawiam Wam pyszną lemoniadę z czarnych porzeczek. Czerwone porzeczki już wypróbowane, tutaj znajdziecie przepis. Zawierają one zdecydowanie więc soku od czerwonych. Są nieco kwaśniejsze, przez co zawierają dużo witaminy C. Wśród tych dwóch rodzajów porzeczek ta jest moim faworytem. Można tez dodać listki mięty dla lekkiego orzeźwienia.
500 g czarnych porzeczek
1 obrana pomarańcza
4 litry +200 ml wody niegazowanej
6-7 łyżek cukru
Porzeczki obieramy z łodyżek, pomarańczę kroimy na cząstki i wraz 200 ml wody blendujemy w blenderze kielichowym około 3 minuty.
Przygotowujemy sobie garnek oraz sito. Przez sito do garnka przecieramy zblendowane porzeczki, resztki na sicie wyrzucamy i dodajemy cukier. Mieszamy aż się rozpuści. Przelewamy do dzbanka lub karafki i chłodzimy w lodówce. Możemy też wypić od razu dodając plasterki cytryn i kostki lodu.
500 g czarnych porzeczek
1 obrana pomarańcza
4 litry +200 ml wody niegazowanej
6-7 łyżek cukru
Porzeczki obieramy z łodyżek, pomarańczę kroimy na cząstki i wraz 200 ml wody blendujemy w blenderze kielichowym około 3 minuty.
Przygotowujemy sobie garnek oraz sito. Przez sito do garnka przecieramy zblendowane porzeczki, resztki na sicie wyrzucamy i dodajemy cukier. Mieszamy aż się rozpuści. Przelewamy do dzbanka lub karafki i chłodzimy w lodówce. Możemy też wypić od razu dodając plasterki cytryn i kostki lodu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















